Powrót

Blog


Bolerioza – co musisz wiedzieć?



Od pewnego czasu, coraz więcej słyszy się o boleriozie. Każdy wie co najmniej tyle, że za wszystko odpowiedzialne są kleszcze a objawy, jak i przebieg choroby są różne. Nagle ludzie boją się iść do lasu – no bo przecież czyhają tam straszne kleszcze. Tylko czekają aby nas zaatakować i zarazić boleriozą. Czy cała ‘afera’ wokół boleriozy ma logiczne wytłumaczenie? Czy naprawdę jest się czego bać, czy jednak wszystko jest sztucznie napędzane przez media? Dzisiaj pod lupę wezmę boleriozę – opowiem czym jest, czym się objawia i czy rzeczywiście jest taka straszna. Zapraszam do czytania!*

*Niech przekorny i nieco frywolny wstęp Was nie zmyli, bolerioza jest niebezpieczna, a zaraz dowiecie się dlaczego…

Czym jest bolerioza?

Bolerioza z Lyme jest chorobą wielonarządową, którą wywołują bakterie – krętki, które przenoszone są przez kleszcze. Sprawa jednak nie jest taka prosta jak w przypadku innych chorób, gdyż diagnostyka boleriozy jest bardzo trudna i długotrwała. Jednocześnie jest niezwykle ważna, ponieważ wczesne wykrycie tej choroby ma ogromny wpływ na przebieg oraz skutki leczenia.

Jak sprawa wygląda w naszym kraju?

Z roku na rok odnotowuje się wzrost liczby zachorowań na boleriozę. Tak naprawdę choroba ta występuje na terenie całej Polski, jednak najczęściej – w części północno-wschodniej. Zakażenia często odnotowuje się u grzybiarzy oraz pracowników leśnych, którzy sporo czasu spędzają w lesie. Na boleriozę może zachorować każdy – bez względu na wiek czy płeć. Nie bez powodu bolerioza od razu kojarzy nam się z kleszczem – to właśnie kleszcz pospolity Ixodes ricinus jest przenosicielem boleriozy.

Czy jak ugryzie mnie kleszcz to czy od razu jestem chory?

Musimy być świadomi tego, że nie każde ukłucie kleszcza niesie za sobą niepożądane skutki w postaci boleriozy. Nie każdy kleszcz jest zakażony – dlatego nie mogą nas zarazić. Nosicielami boleriozy jest jakieś 20% kleszczy – reszta jest niegroźna. Ponadto, jeśli już dopadnie nas ten kleszcz, który przenosi boleriozę to mamy jeszcze szanse. Jeśli nasz układ immunologiczny działa na najwyższych obrotach, to infekcja może zostać zlikwidowana. Nasz organizm wytwarza wtedy przeciwciała, które eliminują przeciwnika.

Bolerioza – jak ona się objawia?

Jak już wcześniej wspomniałam, bolerioza objawia się na różne sposoby. Zazwyczaj pierwszą widoczną zmianą jest pojawienie się rumienia o średnicy około pięciu centymetrów. Jak najszybciej po zauważeniu rumieńca powinniśmy rozpocząć antybiotykoterapię. Najdziwniejsze jest to, że rumień utrzymuje się na powierzchni ciała do czterech tygodni – później znika - bez względu na to, czy podjęliśmy leczenie czy nie. Oczywiście rumień wędrujący nie jest jedynym objawem bolerirozy. Oprócz niego, chorym towarzyszy gorsze samopoczucie i gorączka. Tak naprawdę rumieniec jest pierwszym zauważalnym objawem, którego nie powinniśmy lekceważyć!

Bolerioza – profilaktyka

Niestety, nadal nie wynaleziono skutecznej szczepionki na boleriozę. Nie da się ukryć, że jej długotrwałe leczenie antybiotykami znacznie osłabia ludzki organizm. Najlepiej po każdej wizycie w lesie czy nawet spacerze po parku powinniśmy dokładnie obejrzeć swoje ciało. Powinniśmy skupić się przede wszystkim na okolicach pachwin – tam skóra jest najcieńsza a tym samym najbardziej atrakcyjna dla kleszczy. Musimy pamiętać, że nasze zwierzaki również mogą ‘złapać’ pasażera na gapę – dlatego starajmy się systematycznie je sprawdzać. Bardzo ważne jest, aby jak najszybciej zgłosić się do lekarze, jeśli zauważymy rumień – boleriozę najłatwiej jest wyleczyć w pierwszym stadium.

Bolerioza – żywienie podczas leczenia

Leczenie boleriozy to tak naprawdę bardzo długo trwająca antybiotykoterapia. Jak już dobrze wiecie, antybiotyki obniżają odporność naszego organizmu, mogą przyczynić się do rozwoju grzybic oraz zwiększają podatność na wszelkiego rodzaju infekcje - dlatego aby zapobiec powikłaniom w czasie leczenia boleriozy warto stosować odpowiednią dietę, która przyczyni się do odbudowy naszego systemu odpornościowego. Dobrze dobrana dieta wspomoże organizm, układ immunologiczny a także przyspieszy leczenie. Osoby chorujące na boleriozę powinny zrezygnować z produktów, które powodują wysokie stężenie cukru we krwi, czyli mają wysoki indeks glikemiczny. Najlepiej unikać owoców, węglowodanów, skrobi, produktów drożdżowych oraz produktów słodkich. Powinniśmy zatem z naszej diety wyeliminować biały chleb, słodycze, piwo, wino, biały ryż, ziemniaki. Możemy bez obaw jeść niesłodkie warzywa, ryby, jaja oraz mięso, brązowy ryż.

Bolerioza – nie powinniśmy jej lekceważyć

Pomimo tego, że o boleriozie głośno jest dopiero od kilku lat i wiele osób uważa ją za medialną ściemę, to powinniśmy wszystkie ostrzeżenia wziąć sobie do serca. Tak naprawdę rumieniec to dopiero początek – bolerioza może przenieść się na mięśnie, stawy i ze sprawnego zdrowego człowieka zrobić jego wrak. Nie mówię, że powinniście unikać lasu jak ognia – jednak po każdej wizycie ‘w trawie’ powinniśmy dokładnie sprawdzić całe ciało. Z drugiej strony nie traktujmy boleriozy jak wyroczni. Jeśli już przyjmujemy antybiotyki to zadbajmy również o odpowiednią dietę, która wspomoże leczenie.


 

Pozdrawiam,
Wasza Kamila:)


 

Produkty użyte w tym artykule



* Ilość: 1. Produkt: Czystek 100g ASTRON
* Ilość: 1. Produkt: Czystek 100g Natur-Vit

Dodaj wszystkie składniki do koszyka
2014 Kukurykuuu.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Polityki Cookies
projekt i realizacja BigCom

Ta strona korzysta z cookies OK, rozumiem Więcej informacji